maja 18, 2018

Filcowanie na płasko - Lena

Filcowanie na płasko - Lena


Filcowanie na płasko ma to do siebie, że nie trzeba się bawić z tym całym 3D ;) Można po prostu odwzorować zdjęcie starając się jak najlepiej złapać kolorystykę i to właściwie wystarczy, żeby uzyskać fajny efekt :) No i oczywiście mamy narysowany szablon, który sobie tylko wypełniamy wełną, a to naprawdę duuuużo ułatwia :) 

Powiem Wam, że po zrobieniu portretu mojego Froda, a teraz jeszcze Leny, coraz bardziej podoba mi się ten rodzaj filcowania (a próbowałam też filcowania na mokro - nie podobało mi się aż tak, ręce marzną:P). Zaczynam bawić się kolorystyką tła - ostatnim razem marudziłam, że tak blado wyszło, więc teraz wybrałam kontrastujący z moim rudzielcem błękit :)




Myślę jeszcze czy by nie obszyć tego portretu takimi pomponikami :D Mam trzy kolory - żółty, jasny pomarańcz i ciemny, jak myślicie? Ja osobiście nie potrafię się zdecydować :P


Ponieważ już sportretowałam wszystkie moje stwory, to na razie nie będę miała co robić tą techniką ;P Muszę jeszcze uratować te ohydne gipsowe kwiaty, które pokazywałam Wam na fp... Weekend nastał to się trochę poumartwiam ;)))

A! Zapomniałam wrzucić zdjęcie dla porównania :) Mocno powiększone, więc pikseloza się załącza ;)






Pozdrawiam!

maja 13, 2018

Zupa-krem z zielonych szparagów

Zupa-krem z zielonych szparagów


maja 04, 2018

Najbardziej niepowtarzalne etui? - takie, które zaprojektujesz samodzielnie :)

14
Najbardziej niepowtarzalne etui? - takie, które zaprojektujesz samodzielnie :)


Moją słabość do fajnych etui to już chyba znacie, prawda? :P No, więc co powiecie na smartfona, który wygląda jak słoik nutelli, pęknięta szyba, smok z Gry o Tron albo może po prostu Wy? Okazuje się, że to nic prostszego, bo nie musicie robić tego własnymi rękoma i babrać się z klejami czy nie wiadomo czym jeszcze - wystarczy po prostu samodzielnie zaprojektować etui na telefon, a ktoś inny zrobi resztę! :)

Twój świat na telefonie


Na czym polega cała innowacyjność tego pomysłu? Etui studio wychodzi na przeciw potrzebom wszystkich tych, którzy marzą o „ubraniu” na telefon, wiecie, takiego niepowtarzalnego, którego nie będzie miał nikt inny. A co najlepsze - ta opcja jest dostępna dla każdego modelu telefonu i tabletu. Sama procedura jest bardzo prosta - Ty sam wybierasz dowolny szablon czy wzór (jak np. fajna fotografia, ulubiony werset, czy grafika). Następnie przesyłasz go do producenta i już za chwilę jesteś posiadaczem jedynego takiego etui! :) W ofercie znalazło się także solidne etui pancerne wraz ze specjalną ochroną, dedykowaną ekranom dotykowym.
Jesteście ciekawi co ja sobie zaprojektowałam? :) Możecie zobaczyć poniżej, mam jeszcze jeden pomysł, więc zastanawiam się, którą opcję sobie zamówić :)



Wspomniałam już wyżej, że opcja indywidualnego motywu etui jest dostępna dla wszystkich modeli smartfonów - począwszy od iPhone'a, poprzez Samsunga Galaxy, Sony Xperię, aż po bardzo popularne ostatnio Xiaomi. Dla mnie to ogromna radocha – mój Sony Xperia Z3+ (dłuższej nazwy chyba nie mogli wymyślić...) jest tak 'unikatowy', że mam ogromne trudności, aby znaleźć jakąkolwiek obudowę na niego – a co dopiero jakąś ładną! Kolejną fajną opcją jest możliwość dobrania od razu kompletu - etui na telefon i pasujący do niego futerał na tableta, czy iPada. Szok, co? ;)


Kotek czy gitara Bieber'a?


Dla mniej kreatywnych zawsze można zdecydować się na gotowy wzór, a jest w czym wybierać: wzory typowo kobiecie - jak buteleczka czerwonego lakieru do paznokci, pluszowe serca, typowo męskie szybkie samochody, motory, pistolety, czy kabury, cały pakiet motywów dziecięco-młodzieżowych - kucyki Ponny, czy Justin Bieber z gitarą, no i setki wzorów dla każdego - geometryczne, żartobliwe, "smakowite", zwierzęce - kotki, pieski, sowy... No co tu więcej pisać – jest tego dużo :) 

Sklep internetowy etuistudio.pl oferuje bardzo szybką realizację zamówienia - zarówno w przypadku, kiedy Ty tworzysz projekt etui, jak i wtedy kiedy wybierasz gotowy. O tym mogę zaręczyć bo już dwa etui od nich mam (tak! Mieli spory wybór do tego mojego telefonu-dziwaka) i poza szybką wysyłką mogę też polecić jakość – nie staram się ich jakoś delikatnie traktować, a rzeczywiście wzór z obudowy w żaden sposób nie stracił kolorów, ani nie starł się :)

No i jak myślicie – warto? Moim zdaniem – dla posiadaczy rzadkich modeli, taka opcja samodzielnego zaprojektowania etui to skarb. Dla posiadaczy takich np. nadgryzionych jabłuszek wybór już jest ogromny, ale! - etui ze swoim zdjęciem?(albo zdjęciem rodziny/psa/auta :P) Super opcja :)

moje etui - używam od kilku miesięcy :)

Dla tych, którzy chcieliby też spróbować swoich sił w obudowach DIY polecę jeszcze na koniec post ze zbiorem fajnych pomysłów (również i moich:)).


Pozdrawiam!

maja 03, 2018

Portret psa filcowany na płasko

17
Portret psa filcowany na płasko


Dzisiaj coś zupełnie dla mnie nowego :) Co jakiś czas przewijały mi się na instagramie i pinterest ciekawe pomysły z użyciem tamborków (te drewniane obręcze do haftowania), jednym z nich było filcowanie na płasko. Od razu mi to w oko wpadło i byłam zdecydowana, że przy odrobinie wolnego czasu spróbuję :)) Majowy weekend w pełni, więc czas się znalazł, wełna była, tamborek też, a i modela udało mi się dość szybko wybrać :P

kwietnia 26, 2018

Mała filcowana sówka

Mała filcowana sówka


Kurcze, jak ten czas leci... Kwiecień przemknął mi tak, że nawet nie wiem kiedy. Pracy mnóstwo, a maj zapowiada się jeszcze cięższy. Ale nie ma tego złego, byle do czerwca i będzie z górki :) (odliczam już dni do urloooopu! :D) Wtedy wreszcie będę mogła się trochę wyżyć artystycznie, a póki co pochwalę się sówką, którą widzieliście jakiś czas temu na fanpage'u :) To mini-wersja sówki Snowhite, którą wszyscy dobrze znamy i kochamy ;D


Maleństwo zostało zrobione na zamówienie jako prezent urodzinowy dla miłośnika sów :) Przy okazji okazało się, że sowa wpadła w oko kotu zamawiającej ;)




Mam kilka fajnych pomysłów i planów na nowe filcaki (i nie tylko), ale jeszcze muszę znaleźć trochę czasu ;) Trzymajcie kciuki, żeby mi się udało :))





Pozdrawiam!

kwietnia 07, 2018

Filcowanie w Katowicach i pałac w Pszczynie

13
Filcowanie w Katowicach i pałac w Pszczynie

Na pewno pamiętacie filcowego, śpiącego króliczka, którego zrobiłam jakiś czas temu :) Dzięki niemu odezwała się do mnie Agnieszka z Katowic, która prowadzi tam fajny bufet na ASP. Zaprosiła mnie do poprowadzenia warsztatów filcowania :) Najpierw bardzo się ucieszyłam, bo byłoby to na pewno super doświadczenie, ale po sprawdzeniu ile mam kilometrów do przejechania (i obliczeniu kosztów) entuzjazm trochę opadł. Ostatecznie udało się jednak tak zakombinować, że dojazd miałam za darmo i hotel w sumie też :))) No to zgarnęłam męża i pojechaliśmy! :)
Frekwencja niestety okazała się trochę niższa niż wynikałoby z listy, ale i tak było bardzo miło :) A co najważniejsze, wszystkim króliczki wyszły! :D Każdy był inny i niepowtarzalny, bo jakoś to tak z filcowaniem jest, że każdy ma własny styl. 

mąż nie zgadł, który z tych króliczków zrobiłam ja :) A Wy jak myślicie? :D


Po trzech godzinach 'dziubania' igłą mieliśmy caaaałe popołudnie do wykorzystania - ja koniecznie chciałam zwiedzić jakiś fajny pałacyk w okolicy i na szczęście Agnieszka poleciła nam Pszczynę (jeszcze raz dzięki!:)). Nie myślałam, że to aż tak blisko Katowic - dojechaliśmy w 30min, a miejsce mnie po prostu zachwyciło :)



Od zawsze czułam się w takich miejscach jak w domu :P Małżonek stwierdził, że on by tam mieszkać nie mógł, ja jak najbardziej ;D Powiedzcie kiedy i już się wprowadzam :)) Co do samej Pszczyny, to pałac był pięknie zadbany, bardzo zdobny i kolorowy, a jednocześnie taki... przytulny! Spójrzcie tylko na te zdjęcie powyżej, ja bym tak mogła mieć w domu, serio :P Do tego jeszcze od samego wejścia słychać było piękną grę na fortepianie, myślałam najpierw, że to nagranie puszczane z płyty tak dla nastroju, ale kiedy weszliśmy na piętro trafiliśmy na cudowną salę (bardzo podobną do tej w Książu), w której ktoś grał :)

kadr jak z jakiegoś filmu... Pięknie :))





te wnętrza to dla mnie piękna inspiracja dla sypialni lub salonu :)






sypialnia i ukryta za niskimi drzwiami łazienka





 


A po tych wszystkich cudownościach byliśmy już tak głodni, że zaczęłam szukać w Tripadvisorze jakiegoś fajnego miejsca i znalazłam... Punkt G :P - a jedzenie dają tam genialne ;D

restauracja Punkt G(astronomiczny)

To był bardzo przyjemny weekend :) 
Na koniec jeszcze tradycyjnie poproszę Was o rekomendacje takich pięknych miejsc - jeśli znacie, zróbcie dobry uczynek i mi o nich napiszcie ;))





Pozdrawiam!:)

Copyright © 2014 Speckled Fawn , Blogger